Zjawisko Populizmu i Neopopulizmu w Ameryce Łacińskiej
Populizm- terminologia
Populizm pochodzi od łacińskiego słowa populus, co oznacza lud. Lud traktowany jednak specyficznie i posiadający określone atrybuty. Populistyczne społeczeństwo to solidarystyczna wspólnota zespolona więzami emocjonalnymi, których podstawą może być jedność losów historycznych lub podobieństwo doraźnych warunków życiowych. Istotne jest tu też podobieństwo celów politycznych i ekonomicznych, które przełamują zróżnicowanie klasowe i budują szerszą wspólnotę. Społeczeństwo populistyczne jest uważane za społeczeństwo jednolite. Oznacza to, że jest dalekie od wartościowania swoich członków, wprowadzania podziałów pionowych, bądź poziomych. Nie oznacza to jednak, że jest zamknięte i nikt z poza obszaru nie może do niego wstąpić. Wręcz przeciwnie. Jest ono otwarte dla każdego, kto nie jest zadowolony ze swojego losu, kto kontestuje istniejący stan rzeczy i jest gotowy stać się częścią ogółu, jakim staje się populistyczny lud, który jest jednolitą siłą czy grupą osób związanych zawodowo, warstwowo, klasowo, wyznaniowo. Ma to swój wydźwięk dla sposobu kierowania ruchami populistycznymi i dla ich trwałości - dla warunków, jakie należy stworzyć by tak zróżnicowana siła przetrwała. Taka postawa pozwala na odróżnienie dobra od zła, a sprawiedliwość od niesprawiedliwości, (vox populi vox dei- głos ludu,głosem Boga).1
Początki populizmu
Koncepcję polityczną, jaką jest populizm uważa się za jedną z najbardziej niejednoznacznych i najtrudniejszych do zdefiniowania terminów politycznych we współczesnym świecie. Aby ukazać jej niejednoznaczność należy przyjrzeć się temu zjawisku na przełomie wieków po to, aby zrozumieć jak różnie był on interpretowany i przedstawiany.
Uważa się, że populizm pojawił się na kilku kontynentach, przez co nie ma swojej ojczyzny Może właśnie to spowodowało, że interpretacja tej postawy politycznej jest tak różna w zależności od kraju i kontynentu.
Populizm jako doktryna polityczna została pierwszy raz użyta w USA w roku 1892 gdyż to właśnie tam powstała pierwsza partia Populistyczna. Za jej założycieli uważa się chłopów (farmerów). Powstała jako reakcja na przywiązanie kursu dolara do ceny złota. Wywołana w ten sposób deflacja i nieco wolniejszy wzrost cen produktów rolnych od przemysłowych, były przez farmerów interpretowane jako potencjalne źródło obniżenia ich standardu życia. Takie korzenie ma populizm w Stanach Zjednoczonych w wyniku którego chłopi zaczęli mieć prawo głosu tzn.ich żądania starano się uwzględniać w procesie wprowadzanych reform w sektorze finansów.
Zupełnie inne znaczenie odegrał on w Rosji. Pod koniec XIX wieku istniała w Rosji partia zwana Rosyjskie Narodnictwo (naród oznacza lud). Podobnie jak w przypadku partii farmerów amerykańskich była to organizacja chłopska, ale jednocześnie też antyfeudalną i antykapitalistyczną. Połączyła demokratyczną równość z socjalizmem utopijnym. Najważniejsza w tej koncepcji była wiara w lud rosyjski i wspólnotę gminną (obszczinę), miała się ona stać bazą dla budowy przyszłego ustroju socjalistycznego.
Kolejnym obliczem populizmu był populizm przedstawiony przez Mahatmę Gandhiego. Jego wizja organizacji społeczeństwa niepodległych Indii opierać się miała na zasadzie panczajatu, czyli samorządu wiejskiego. Postawa ta miała oznaczać rezygnację z naśladownictwa modelu zachodniego i odrodzenie tradycyjnych wspólnot wiejskich z ich podziałem pracy i samowystarczalnością. Kongres Indyjski miał być organizacją społeczną, której zadaniem było przeprowadzenie rewolucji duchowej i moralnej.2
Innymi przykładami populizmu może być bolszewizm , albo najbardziej latynoamerykański Peronizm (Argentyna).
Rola „wodza” w populiźmie
Ruchy populistyczne nie mają określonego jednolitego charakteru, stanowią zlepek różnorodnych sił, które aby mogły przetrwać potrzebują silnego (realnie, bądź jako wykreowana postać) przywództwa. Można, więc od razu zauważyć, iż podstawą ruch populistycznego i szans na jego istnienie jest wódz, będący najważniejszym ogniwem ruchu populistycznego, a także stanowiący uosobienie woli ludu. Biorąc pod uwagę poszczególne siły populistyczne i osoby nimi zarządzające otrzymujemy obraz niezwykłej różnorodności opisywanego zjawiska. W jednym populizmie mamy chłopów z USA a w drugim Mahatmę Gandhiego, a w jeszcze innym Juana Domingo Perona. W ten sposób widać już na pierwszy rzut oka jak różne postacie z jak różnymi poglądami stały na czele populistów, czyli tych opowiadających się za obroną ludu. Trzeba jednak w tym miejscu wspomnieć, że często postać przywódcy w populizmie była łączona z postawą autokratyczną. Postać autokratycznego władcy realizującego na pierwszy rzut oka potrzeby narodu była i do tej pory jest nieodzownym elementem populizmu, który obecnie przyjął miano neopopulizmu, czyli populizmu nowego, odrodzonego, bardziej dostosowanego do obecnych realiów życia jak to ma miejsce w Ameryce Łacińskiej.
Populiści w Ameryce Łacińskiej
Przykładem populistów w Ameryce Łacińskiej byli wspomniany już kilka razy Juan Domingo Peron w Argentynie, czy Getulio Vargas w Brazylii. Jeżeli chodzi o współczesny neopopulistów to mogą nimi być: wybrany w grudniu 2005 roku prezydent Boliwii Evo Morales, prezydent Wenezueli Hugo Chaves czy Luiz Inácio Lule da Silva w Brazylii.3
Postarajmy się teraz przyjrzeć sylwetce kilku z wyżej wymienionych postaci życia politycznego Ameryki Łacińskiej i zobaczyć czy naprawdę realizowali oni czy realizują jak sami mówili (albo nadal mówią) interesy ludu.
Juan Domingo Peron i jego populistyczne rządy
Juan Domingo Peron był człowiekiem, który wzbudzał skrajne emocje (miłość i nienawiść).
W czasie wojny i po drugiej wojnie światowej Argentyna miała doskonałą sytuację gospodarczą. Spowodowane to było przede wszystkim masowym eksportem towarów do pogrążonej w wojnie Europie. Dawało to jej ogromne przychody. Juan Domingo Peron postanowił zdobyć przychylność ludu poprzez rozdawnictwo socjalne (typowe zachowanie populistyczne). Postanowił upaństwowić gospodarkę kraju i wprowadzić maksymalnie rozrzutną politykę społeczną. Jego działania były jednak bardzo krótkowzroczne, gdyż nie brał kompletnie pod uwagę przyszłości gospodarczej Argentyny. Juan Domingo Peron był populistą, który „chciał dobrze dla ludu”.
W polityce zagranicznej opowiadał się za niechęcią do Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, oraz Związku Radzieckiego. Głosił hasła „Trzeciej Drogi”. Z takiego stanu rzeczy była niezadowolona klasa wyższa (zamożna), gdyż nie mogła znieść tego, iż biedota która pracowała na plantacjach zaczęła buntować się i odchodziła z pracy na roli co bardzo szybko zaczęło przekładać się na spadek zysku z upraw na hacjendzie (mniej rąk do pracy oznaczało stopniowe zubożenie klasy wyższej ). Argentyńska polityka charakteryzowała się więc ogromnym radykalizmem, który polegał na tym, iż albo się jest z nami albo przeciwko nam (kolejna cecha charakterystyczna populizmu - zderzenie dobra ze złem). Doprowadzało to często do konfliktów wewnętrznych w kraju.4
W roku 1955 Juan Domingo Peron w 1955 roku został odsunięty od władzy przez juntę wojskową i wyjechał za granicę. W Argentynie zapanował chaos. Głową państwa była raz osoba cywilna innym razem,wojskowa. Jednak mimo wszystko nie udało się opanować panującego w Argentynie chaosu dlatego też junta wojskowa zdecydowała się przywrócić na stanowisko prezydenta Juana Domingo Perona. W efekcie 1973 roku Peron powrócił do ojczyzny. Niestety był już starym i schorowanym człowiekiem. Dlatego też konflikt między, monoteros czyli między zwolennikami Perona, a jego przeciwnikami wybuchł bez udziału ”wodza”. Cała sytuację rozwiązał ostatecznie zamach stanu.
W marcu 1976 roku władzę w kraju przejęli wojskowi a konkretnie generałowie tacy jak: Jorge Rafael Videli, E.Massery, oraz O. Agostii.
Dopiero wtedy zaczął się straszliwy horror w dziejach Argentyny. Junta wojskowa, która rządziła w tym kraju przez przeszło siedem lat doprowadziła do tajemniczych zniknięć nazywanych „desaparecidos” około trzydziestu tysięcy osób. Pojawiło się zjawisko dzieci urodzonych w więzieniach, a następnie adoptowanych przez bogate bezdzietne rodziny oficerów. Zapewne wiele osób słyszało, że to właśnie w wyniku takich działań została powołana w Argentynie organizacji Babci z placu Majowego, które po dziś dzień poszukują swoich wnuków i wnuczek nielegalnie adoptowanych przez wojskowych. Wiele z tych dzieci dopiero teraz odkrywa straszliwą prawdę o tym, kim byli ich rzekomo biologiczni rodzice.
Największym echem w historii siedmioletnich tortur odbiła się tak zwana „Noc ołówków” w 1976 roku. Wtedy to zatrzymano i torturowano grupę szesnasto- i siedemnastolatków, którzy tylko protestowali przeciwko podwyżce szkolnych biletów autobusowych. Zostali uwięzieni, ale nigdy nie trafili przed sąd. W niewyjaśnionych okolicznościach ślad po nich zaginął.
Na szczęście dla uciemiężonego narodu argentyńskiego to piekło musiało się w końcu skończyć. Przyczyną upadku junty wojskowej była przegrana wojna o Falklandy (Malwiny) z Brytyjczykami. Dodatkowo przyczynił się do tego kryzys gospodarczy w kraju.. Upadek dyktatury był przesądzony. Ludzie stracili swoich najbliższych, a kraj stał na skraju bankructwa. Można było tylko usłyszeć rzewne „nunca mas”, co znaczy „nigdy więcej”.
Argentyński populizm
Populizm w Argentynie nie przyniósł niczego dobrego. Chociaż wszystko zaczęło się tak pięknie to jednak efekt końcowy był tragiczny. Juan Domingo Peron uważany za typowego przywódcę populistycznego uzależnił kraj od swojej osoby w stopniu doprowadzającym kraj do chaosu po swoim odejściu.5 i 6
Istota neopopulizmu w Ameryce Łacińskiej
Neopopulizm (czyli populizm współczesny) pojawił się w biednych krajach, których rządy wypowiadały się przeciw amerykańskiej (lub szerzej, zachodniej) dominacji i wolnorynkowemu, promującemu duże, zachodnie korporacje, modelowi globalizacji.
„Świętą Trójcę” reprezentującą ten nurt tworzą w Ameryce Łacińskiej wspomniani wcześniej prezydenci: Wenezueli, Brazylii i Boliwii. Zanim jednak zostaną opisane ich sylwetki sprecyzujmy tak jak to zostało zrobione na przykładzie populizmu terminologię pojęcia neopopulizm.
Neopopulizm to: „reakcja na modernizację w różnych jej aspektach. Transformacja ekonomiczna ostatnich lat umownie nazywana jest "globalizacją"; wymusza ona restrukturyzację gospodarki, uderza zarówno w drobnych i średnich przedsiębiorców, jak i w pracowników najemnych. W sferze politycznej mamy do czynienia z kryzysem zasady suwerenności, co wyraża się z jednej strony w demontażu państwa narodowego (tracącego prerogatywy na rzecz organizacji ponadnarodowych), z drugiej zaś - w fasadowości życia publicznego (za parawanem parlamentów faktycznie rządzą technokraci). Trudny do przecenienia wpływ na neopopulizm wywierają też przemiany kulturowe. Najczęściej mówi się w tym kontekście o napływie imigrantów i związanej z tym wielokulturowości. Przede wszystkim jest to niechęć do elit politycznych, intelektualnych i gospodarczych, które mają wyzyskiwać i okłamywać społeczeństwo we własnym partykularnym interesie. Dużą popularnością cieszą się w tym środowisku różne teorie spiskowe, personalizujące odpowiedzialności za kryzys.”7
Jak to już zostało powiedziane współczesny neopopulizm w Ameryce Łacińskiej charakteryzują trzej prezydencji: Wenezueli, Brazylii i Boliwii.
Neopopulizm Hugo Chaveza
Hugo Chavez jest prezydentem Wenezueli od 1999 roku. Był wojskowym ( podobnie jak Peron), który próbował przejąć władzę siłą podczas zamachu stanu w 1992 roku, aby następnie włączyć się w „demokratyczny proces polityczny” (jak sam twierdził). Można powiedzieć, że polityka neoliberalna Chaveza charakteryzuje się przede wszystkim stworzoną przez niego samego doktryną „boliwarianizmu”. Doktryna ma być rozumiana jako- mocno akcentująca suwerenność kraju, zarówno pod względem politycznym, jak i gospodarczym, oraz bezpośredni udział obywateli w sprawowaniu władzy. Oznacza to referenda, możliwość odwołania prezydenta w powszechnym głosowaniu przed upływem kadencji oraz redystrybucję dochodu z największego bogactwa naturalnego Wenezueli a mianowicie z ropy naftowej. Stosowaniem tej doktryny w praktyce było wprowadzenie w 1999 r. nowej konstytucji, zmieniającej także nazwę państwa na Boliwariańską Republikę Wenezueli. Ponadto nowa konstytucja umocniła władzę Prezydenta i rozszerzyła (przynajmniej teoretycznie) zasadę ludowładztwa (przejaw populizmu – odwołanie do rządów ludu). Aspekt ekonomiczny to zwiększenie dywidendy z zysku państwowej kompanii naftowej Petróleos de Venezuela i przekazanie jej na cele społeczne. Dodatkowo Prezydent Chavez uruchomił też „misje boliwariańskie”, czyli szereg programów socjalnych, obejmujących m.in. poprawę jakości edukacji, opieki zdrowotnej, budowę mieszkań dla najbiedniejszych, reformę rolną, rozwój nauki. Wenezuelska polityka zagraniczna opiera się na „dyplomacji naftowej” – tworzeniu dwustronnych i wielostronnych porozumień gospodarczych z krajami regionu, uwzględniających m.in. sprzedaż ropy przez Wenezuelę po promocyjnych cenach, znacząco niższych od rynkowych. Bardzo silne ponadto są w niej akcenty wymierzone przeciw USA, zarówno na płaszczyźnie werbalnej- anty amerykańskie przemówienia Chaveza, a także w wenezuelskim oporze przeciw utworzeniu proponowanej przez Stany Zjednoczone ogólnoamerykańskiej strefy wolnego handlu FTAA na Szczycie Ameryk w Mar Del Plata w 2005 roku.
W taki sposób charakteryzuje się Huga Chaveza jako neopopulistę realizującego swoje postulaty w sposób sprawiający wrażenie dbałości o dobro tzw. ludu. Wydaje się jednak, że tak naprawdę robi to dla osiągnięcia własnych celów.
Populizm brazylijski
Jeżeli chodzi o kolejną postać we współczesnych krajach latynoamerykańskich uznaną za przedstawiciela „nowego populizmu„ to jest nim wspomniany Prezydent Brazylii.
Jeżeli chodzi o postać Luiza Inácio Lule da Silve to jego postać jako przedstawiciela nowego populizmu jest charakteryzowana następująco: Lule da Silva jest Prezydentem Brazylii od 2003 roku. Lula w trakcie swojej kariery związkowej i kampanii wyborczej głosił bardzo populistyczne, socjalne hasła, które jednak nie znalazły przełożenia na politykę jego rządu (typowe). W ciągu ostatnich kilku lat zostały podjęte pewne reformy. Do reform tych zalicza się: emerytalną, sądowniczą, ograniczającą dostęp do broni, jak również programy socjalne zwalczające głód. Jednak swobodnie mieszczą się one w umiarkowanym sposobie rządzenia. W polityce zagranicznej Brazylia obrała kurs lekko antyzachodni, również sprzeciwiając się utworzeniu FTAA i angażując się w handel z innymi regionami świata: Chinami, Bliskim Wschodem, czy Afryką. Lula wyraża też poparcie dla podatku Tobina, obciążającego transakcje międzynarodowe dla zapobieżenia spekulacjom.
Populizm w Boliwii
Ostatnią postacią należącą do tej silnej trójki reprezentującej neopopulizm jest prezydent Boliwii Evo Morales. Jest on prezydentem tego kraju od grudnia 2005 roku, dlatego też uważa się go za najmłodszego przedstawiciela tej dominującej obecnie w Ameryce Łacińskiej myśli politycznej. Evo Morale to tzw. cocalero, czyli człowiek związany z uprawa koki. Jego program polityczny opiera się na trzech filarach: Pierwsza sprawa to konstytuanta, która 6 czerwca 2006 roku rozpoczęłą obrady. Celem na razie niesprecyzowanych zmian w systemie politycznym Boliwii jest rzeczywiste zrównanie praw ludności tubylczej, białej i metyskiej elity.
Drugą sprawą było zwołane przez poprzedni Kongres na VII 2006 roku referendum w sprawie przyznania autonomii dla departamentu Santa Cruz.Tendencje separatystyczne w Boliwii istniały już w wieku XIX, czego próbą załagodzenia było ustanowienie dwóch miast stołecznych – nominalnej stolicy w Sucre i faktycznej w La Paz. W 1994r. Ludowe Prawo Partycypacyjne przekazało znaczną część uprawnień ze szczebla centralnego na samorządowy, a w 2005r. po raz pierwszy w historii odbyły się wybory prefektów prowincji.
Trzecim zagadnieniem jest sprawa praw własnościowych Boliwii do znajdujących się na ich terenie surowców (głównie gazu ziemnego) i możliwości korzystania z nich przez zagraniczne przedsiębiorstwa. Morales w tej dziedzinie konsekwentnie sprzeciwia się jakiejkolwiek denacjonalizacji zasobów, ale otwarty jest na zagraniczne inwestycje, zwłaszcza rozwijające gospodarkę boliwijską przez budowę rafinerii i infrastruktury transportowej. Czynnikami sprzyjającymi postawieniu na gaz jako pierwszorzędny towar eksportowy Boliwii są obfitość jego zasobów i wzrost popytu w krajach sąsiednich: Brazylii, Argentynie i Chile.
Warto tutaj jednak podkreślić że Morales podobnie jak Chavez opowiada się za polityką niechętną Stanom Zjednoczonym. Potwierdzeniem to wypowiedz Moralesa z 26.03.2006 roku dla La Razon: „Rząd amerykański walczy z międzynarodowym terroryzmem i wysyła nam obywateli amerykańskich, którzy dokonują aktów terroru w Boliwii".
Współcześni neopopuliści
Porównując tych trzech przywódców, można wyodrębnić wiele cech wspólnych:
• Wszyscy pochodzą z dolnych warstw społeczeństwa- Morales to Indianin, Chavez to syn nauczycieli pochodzenia indiańsko-afrykańsko-hiszpańskiego, Lula to syn farmerów.
• Odwoływaniem się do warstwy najuboższej, jako najliczniejszej i tej, która przyczyniła się do zwycięstwa tej trójki.
• Wszyscy próbowali już wcześniej, bezskutecznie, zdobyć władzę (Morales – wybory w 2002r., Chavez – zamach stanu w 1992r., Lula – wybory już w 1989r.).
• Wszyscy posługują się podobnymi hasłami i retoryką, skierowaną do najbiedniejszych ( pomoc biedocie, programy socjalne tj. Bolsa Famila w Brazylii) i wymierzoną przeciw Zachodowi- USA (sztandarowym przykładem jest prezydent Wenezueli Hugo Chaves Frias powszechnie znany ze swojej niechęci do Bush’a którego nazywa Diabłem.)
Można, więc powiedzieć, że Ameryka Łacińska to siedlisko populizmu. Wystarczy, że znajdzie się, chociaż jeden silny człowiek, jeden demagog, który potrafi pięknie i przekonywująco przemawiać, a wtedy cały naród latynoamerykański za nim pójdzie. Kiedy przyjrzymy się bliżej krajom Ameryki Łacińskiej to można zauważyć, że pod każdym względem kraje te przechodziły i przechodzą różnorakie problemy społeczno-ekonomiczne odbijające się w sposób znaczący na najbiedniejszych przedstawicielach tamtejszych społeczeństw. Krótkie okresy względnego spokoju i stabilizacji są przeplatane poważnymi kryzysami burzącymi z trudem wytworzoną równowagę. Nie należy się, więc dziwić, że przy takim stanie rzeczy zmęczone społeczeństwo cały czas wypatruje kogoś, kto daje nadzieję na jakąkolwiek odmianę losu. Wydaje mi się, że jest to jeden z elementów charakterystycznych dla fundamentów dobrego gruntu dla postaw populistycznych. Biedny i zrozpaczony lud pragnący uwierzyć silnemu człowiekowi, który ma proste recepty na skomplikowaną problematykę otaczającego świata. Ludzie sięgający po najwyższe stanowiska w Państwie cynicznie to wykorzystują mieniąc się głosem ludu i odwołując do najprostszych postaw roszczeniowych. Realizacja obietnic to już jest jednak zupełnie inna sprawa.
Agnieszka Wójcik
1 Marczewska-Rytko M., Olszewski E., Myśl społeczna i ruchy polityczne współczesnego świata.Zakamycze 2000
2 Tokarczyk R., Współczesne doktryny polityczne, Zakamycze 1998
3 A.E. van Niekerk: Populism and political development in Latin America,Roterdam1974.
4 F.A. Barahona: Perón, o, El espíritu del pueblo. Madrid 2003
5 Juan Domingo Peron; De la carrera militar al liderazgo politico; Todo es historia, 2002
6 M. Marczeska-Rytko: Populizm: zagadnienia teorii i praktyki politycznej w Ameryce Łacińskiej. Lublin 1992
7 Marczewska-Rytko M., Olszewski E., Myśl społeczna i ruchy polityczne współczesnego świata.Zakamycze 2000
Bibliografia:
1. F.A. Barahona: Perón, o, El espíritu del pueblo. Madrid 2003;
2. Marczeska-Rytko: Populizm: zagadnienia teorii i praktyki politycznej w Ameryce Łacińskiej. Lublin 1992
3. Marczewska-Rytko M., Olszewski E., Myśl społeczna i ruchy polityczne współczesnego świata.Zakamycze 2000
4. A.E. van Niekerk: Populism and political development in Latin America, Roterdam1974.
5. Juan Domingo Peron; De la carrera militar al liderazgo politico; Todo es historia, 2002
6. Tokarczyk R., Współczesne doktryny polityczne, Zakamycze 1998
